:-( Wygląda na to że masz Adblocka. Utrzymujemy się z reklam żeby móc dostarczyć Ci wiadomości z Twojego regionu za które nie musisz płacić, czy mógłbyś rozważyć jego wyłączenie?
  18°C bezchmurnie

Płońszczanie inicjatorami pomnika pamięci "Roja" i "Mazura"

historia, Płońszczanie inicjatorami pomnika pamięci

W piątek 13 kwietnia o godzinie 19 w miejscowości Szyszki (gm. Gzy) na terenie powiatu pułtuskiego miała miejsce wielka uroczystość. W obecności przedstawicieli rządu, wojewody mazowieckiego oraz wojska i setek przybyłych z całej Polski uczestników, dokonano odsłonięcia i poświęcenia małego pomnika w miejscu ostatniej bitwy i śmierci Żołnierzy Niezłomnych i bohaterów północnego Mazowsza sierżanta Mieczysława Dziemieszkiewicza „Roja” i kaprala Bronisława Gniazdowskiego „Mazura”.

Miało to miejsce w rocznicę śmierci żołnierzy, którzy zginęli 13 kwietnia 1951 roku. Co prawda wydarzenie nie odbyło się na terenie powiatu płońskiego i miało wymiar raczej krajowy niż lokalny, to piszemy o tym dlatego, że inicjatywa i wykonanie tego pomnika było dziełem grupy płońszczan. Pomysł, realizacja i przygotowanie uroczystości są dziełem Marcina i Artura Czaplińskich i Marcina Kośmidra. A pomagali im też inni płońszczanie: Bogdan Truszkowski, Tomasz Górski, Andrzej Ferski i Jacek Sokołowski.

Poprosiliśmy o relację Artura Czaplińskiego: „Pomysł nie był nowy, ponieważ od lat 1 marca jeździmy do Szyszek do kościoła ze zniczami do Roja i jego żołnierzy. W ostatnim czasie dzięki pomocy dr. Krzysztofa Kacprzaka z Ciechanowa i dr. Jacka Pawłowicza z Muzeum Żołnierzy Wyklętych ustaliliśmy dokładne miejsce śmierci Roja i Mazura w kwietniu 1951 roku. I postanowiliśmy upamiętnić to miejsce. W okolicy potyczki w grupie koleżeńskiej i za własne środki postawiliśmy mały pomnik przypominający bohaterów tamtych wydarzeń. Merytoryczną opiekę zapewnił nam Jacek Pawłowicz, a pomoc urzędową i techniczną otrzymaliśmy od starosty pułtuskiego. W dwa tygodnie zrealizowaliśmy projekt i wczoraj miała miejsce wspaniała uroczystość. Mój brat zaprosił wielu ludzi. Była licznie reprezentowana rodzina Roja i Mazura, byli żyjący kombatanci z jego oddziału, państwo polskie reprezentowali minister Maciej Wąsik i przedstawiciel wojewody Krzysztof Bieńkowski. Byli wysocy rangą przedstawiciele policji i straży. Z całej Polski przyjechali pasjonaci historii, grupy rekonstrukcyjne i osoby prywatne. Pomnik poświęcił Ksiądz Proboszcz z miejscowej parafii, a oficjalnie pod dalszą opiekę przyjął go pułkownik Andrzej Wasielewski dowódca V Brygady Wojsk Obrony Terytorialnej z Ciechanowa, która nosi imię sierżanta Mieczysława Dziemieszkiewicza. Muszę jeszcze wspomnieć, ze dwie płyty granitowe, z których zrobiliśmy pomnik pochodzą z gmachu KC PZPR i mają symboliczny wymiar. Wymiar zwycięstwa wolnej Polski i wolnych Polaków nad komunistycznymi zbrodniarzami”.

Wczorajszą uroczystość relacjonowały media ogólnopolskie z głównym wydaniem Wiadomości TVP na czele. Dotychczas w Szyszkach poza tablicą z 1992 roku umieszczoną na bocznej zewnętrznej ścianie kościoła nie było żadnej pamiątki po walkach Roja i jego żołnierzy. Niedawno powstał film Jerzego Zalewskiego „Historia Roja”, ale potrzeba mówienia prawdy historycznej jest wciąż potrzebna. Bo Rój nie był bandytą, jak go przez lata próbowała przedstawiać komunistyczna propaganda. Był żołnierzem Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, a Polskę po 1945 roku uznawał za kraj okupowany przez sowietów. Bardzo skutecznie walczył z komunistami. Jako dowódca Pogotowia Akcji Specjalnych NZW siał popłoch i budził przerażenie miejscowych ubeków i i ich popleczników. I dlatego był z taką zaciętością zwalczany. 13 kwietnia 1951 w wyniku donosu komuniści zorganizowali obławę na Roja i Mazura, którzy ukrywali się w gospodarstwie, obok którego znajduje się pamiątkowa tablica. W obławie brało udział ponad 300 żołnierzy KBW, liczne oddziały UB, MO i ORMO. Prawdopodobnie Rój i Mazur ostrzeliwali się sami nie mając nadziei na wydostanie się z obławy. Mieczysław Dziemieszkiewicz budził takich strach komunistów, że dopiero nad ranem zdecydowano się wypuścić psy, które miały sprawdzić czy Rój i Mazur żyją.

Ich ciał nie odnaleziono. Nie mają grobu. Ale dzięki grupie płońszczan w Szyszkach jest wreszcie miejsce ich pamięci.

Artur Kołodziejczyk

foto: zbiory prywatne


Płońszczanie inicjatorami pomnika pamięci "Roja" i "Mazura" komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-04-20 23:38:43

    Pawlowisz dr?

Dodajesz jako: Zaloguj się